środa, 21 sierpnia 2013

Sypialnia: Twoja oaza spokoju

Każdy z nas chciałby, aby sypialnia była naszą oazą spokoju. Po męczącym dniu w pracy, zgiełku dnia potrzebujemy relaksu i "resetu". Miejscem odpoczynku jest nasza sypialnia. Jak zrobić z niej świątynię odpoczynku?
1. Wyrzuć telewizor, laptopa i telefon.
Miejsce telewizora powinno być w salonie. Zasypianie przy włączonym tv to nienajlepszy pomysł... Zasypiasz przy świetle i hałasie z telewizora, potem budzisz się i musisz go wyłączyć. Całkiem bez sensu. Wypoczynek będzie najbardziej efektywny, kiedy będziesz używać sypialni tylko do spania i pokrewnych czynności ;) Praca na laptopie i oglądanie filmów to czynności dzienne, załatw je więc w pokoju dziennym. Kiedy już je skończysz, udaj się spokojnie na zasłużony odpoczynek i relaks w sypialni ;) Spróbuj zrezygnować z telewizora i laptopa, a zobaczysz, że już po kilku dniach zauważysz różnicę :)
2. Urządź swoją sypialnię w jasnych, spokojnych barwach.
Nie od dziś wiadomo, że kolory wpływają na nasze samopoczucie. Intensywne barwy dobrze będą wyglądać w innych częściach mieszkania, ale jeśli chcemy mieć swoją oazę spokoju, zastosujmy jasne i delikatne barwy, lub ciemniejsze, ale przygaszone - to też może dać elegancki, przytulny efekt.
3. Kup wygodne łóżko i materac.
Słyszałam kiedyś takie powiedzenie: kup najlepsze łóżko, na jakie Cię stać. W łóżku spędzamy 1/3 życia, dlatego jest to niezwykle ważny mebel. I nie chodzi tu głównie o ramę, lecz o materac. Warto, by nie był on zbyt miękki, ale żeby dawał odpowiednie oparcie dla naszego kręgosłupa. Jeśli zamierzasz czytać w łóżku, warto zadbać o wygodny zagłówek.
4. W oknie powieś dobre, grube zasłony.
W tygodniu możesz lekko przysłaniać okna, co da poczucie intymności. Natomiast w weekend, kiedy możesz pozwolić sobie na dłuższe spanie, zasłoń okna prawie całkowicie. Nie zbudzą Cię pierwsze promienie słońca :)
5. Pościel: wymiana i wietrzenie.
Nie ma nic lepszego, niż położyć się w świeżej i pachnącej pościeli. Myślę, że wymiana poszew i prześcieradła raz na tydzień, maksymalnie raz na 2 tygodnie, to minimum. Kiedy tylko to możliwe, wystawiaj pościel na balkon, aby się wywietrzyła. Taka pachnąca wiatrem i suchutka pościel jest cudowna.
6. Organizacja i porządek.
W sypialni postaw na minimalizm. Chodzi mi tu o ilość rzeczy na wierzchu. Nieważne w jakim stylu urządzisz to pomieszczenie, duża ilość bibelotów nie tylko będzie zbierać kurz, ale także wprowadzi niepotrzebne zamieszanie. A przecież chcesz, aby sypialnia była oazą spokoju. Utrzymuj wizualny porządek w tym pomieszczeniu, będzie Ci łatwiej się zrelaksować. Jedna, aktualnie czytana książka na wierzchu stolika nocnego wystarczy. Wszelkie kremy do rąk, stóp, pamiętniki i inne potrzebne rzeczy trzymaj w szufladzie stolika. Nie oszczędzaj na ilości poduszek, dzięki nim będzie przytulnie i wygodnie.
7. Brak tykających i denerwujących zegarków.
Jak dla mnie nie ma nic bardziej wkurzającego od tykającego nad uchem zegarka. Znajdź budzik, który nie wydaje zbędnych odgłosów.
8. Dodaj zielony element.
Rośliny mają właściwości oczyszczania powietrza z nadmiaru dwutlenku węgla i produkowania tlenu. Dzięki temu mikroklimat w sypialni będzie bardzo przyjazny :) dodatkowo samo patrzenie na zieleń jest uspokajające.

3 komentarze:

  1. Praktyczne porady i piękne inspiracje - taka sypialnia jak zdj. nr 1 - to moje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, jest tyle metod na prostowanie (chemiczne), albo wygładzanie (keratynowe), że nie wiem, które Ty mogłaś mieć stosowane, ale jedno jest pewne - to keratynowe które miałam ja (enviro) jest polecane właśnie osobom o słabych włosach. Im włos ma gorszą kondycję, tym keratyna lepiej odżywia i ujarzmia włos. Czyli po prostu im bardziej zniszczone, tym lepszy jest efekt. Dziwnie to brzmi, ale taka prawda :D
    Nie mogą być tylko rozjaśniane.

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze, nie słyszałam nigdy o takiej metodzie :D Chyba poszperam o tym coś jeszcze w internecie i może mamie polecę, bo ona jest na etapie poszukiwania jakiegoś magicznego specyfiku do swoich cienkich (ale prostych) włosów.

    No ja póki co się cieszę z efektów. I jeśli Tobie też się taki marzy, to porozglądaj się po salonach, popytaj co będzie najlepsze (i najtańsze :D) dla włosów. Bo ja sama też się zbierałam do tego parę lat, a mogłam zrobić to wcześniej i zaoszczędzić im prostowania mechanicznego :)
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń