poniedziałek, 28 października 2013

Nasze mieszkanie - podłoga

Cześć ;) jak mija Wasz poniedziałek? U mnie w porządku, choć pracowicie. We Wrocławiu jest teraz około 20 stopni, mimo że słońce już zaszło :) Piękny mamy październik w tym roku.

Dawno już nie pisałam nic na temat naszego mieszkania. Ostatnio zastanawiam się nad wyborem podłóg w różnych pomieszczeniach, a szczególnie w części dziennej, czyli salonie połączonym z kuchnią. Jeszcze jakiś czas temu, byłam pewna, że w kuchni i przedpokoju damy gres polerowany (najlepiej jasnoszary) i te dwa pomieszczenia połączone będą ciągiem z gresu, tak jak na tym rzucie poglądowym (wersja 1):
Natomiast jadalnia i kącik TV będą wyłożone parkietem jesionowym lub deskami. I tutaj kolejna moja rozterka – ponieważ mamy te kilkanaście metrów parkietu od moich rodziców (pozostałość po budowie i wykańczaniu domu), najlepiej byłoby dokupić taki sam parkiet i położyć go w całym mieszkaniu. Jak myślicie, czy różne drewno np. w sypialni (parkiet) i inne w salonie i dodatkowym pokoju (np. deski) będzie dobrze wyglądać? Podłoga drewniana będzie w tej opcji rozdzielona gresem w przedpokoju, dwa różne rodzaje drewna nie będą więc obok siebie (nie ma chyba nic gorszego, niż drewniany misz-masz). Uważam, że dobrze by było jednak dokupić taki sam parkiet, ponieważ taka sama podłoga drewniana w całym mieszkaniu będzie się najlepiej prezentować i ujednolici wszystkie pomieszczenia. Podobnie zastanawiam się, co zrobić z podłogą w łazience i przedpokoju – czy położyć ten sam gres, czy może do łazienki wybrać kafle z jakiejś kolekcji do łazienki (zależy mi, aby były to kafle o dużym formacie – im mniej fug na podłodze, tym mniej sprzątania J).
Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad położeniem w kuchni oraz części przedpokoju parkietu lub innej podłogi drewnianej (jest to wersja 2). Z pewnością byłaby to droższa opcja, ponieważ gres polerowany jest jednak tańszy, niż jakakolwiek drewniana podłoga. W ten sposób przestrzeń dzienna miałaby jednakową podłogę, a przestrzeń kuchni nie byłaby w żaden sposób wydzielona. Ze względów praktycznych pierwsze rozwiązanie byłoby lepsze, ponieważ gres jest o wiele łatwiejszy do utrzymania w czystości i nie trzeba go pastować co jakiś czas, ani pielęgnować w jakiś szczególny sposób. Również w kuchni łatwiej zetrzeć jest coś z gresu niż drewna, a jeśli będzie ono przez dłuższy czas wystawione na działanie wilgoci czy różnych płynów może ulec zniszczeniu. Ze względów praktycznych w tej wersji pozostawiłam w przedsionku podłogę z gresu - jeśli naniesie się błoto lub piach do mieszkania, będzie łatwiej to zmyć. 

Jest jeszcze kilka innych opcji ułożenia gresu i parkietu (lub desek). Są to wersje pośrednie :) Wersja 3:
Tutaj przedpokój kończy się tam, gdzie kończy się ścianka tworząca wnękę w kuchni. I ostatnia wersja (4), choć pewnie tych opcji można by wymyślić jeszcze wiele:
W sypialniach podłoga będzie drewniana, choć nie zaznaczyłam tego na rzutach :) Jeszcze innym pomysłem jest położenie gresu w kuchni, a na podłodze w przedpokoju drewno (oprócz przedsionka).

Na koniec kilka inspiracji związanych z podłogą w białej kuchni :)
Kafle:
Drewniana podłoga:
Co myślicie o tych pomysłach? Który jest najlepszy? Doradźcie mi coś :) Może macie swoje doświadczenia związane z tym tematem? Z góry dziękuję za wszelkie rady :) 

Buziaki,

31 komentarzy:

  1. Myślę, że pierwsza wersja jest najlepsza :) chociaż sama w przedpokoju zdecydowałam się na panele (ze względu na wielkość pomieszczenia ok 12m2) to w kuchni nie wyobrażam sobie nic oprócz gresu :)) Taki podział czytelnie podzieli też funkcje w mieszkaniu. W łazience spokojnie możesz położyć inne kafle, ponieważ jest to oddzielne pomieszczenie. które będzie zamknięte więc zapewniam, że różnica materiałów nie będzie Cię raziła.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za opinię :) jak rozrysowałam to wszystko to rzeczywiście coraz bardziej przekonuję się do pierwszej wersji (jednak może linia podziału gres/parkiet będzie bliżej kuchni, tak jak kończą się szafki). Jednak dobrze tak na spokojnie przejrzeć wszystkie za i przeciw. Co do łazienki - jeszcze zobaczę, jak to będzie, jeśli nie znajdę odpowiadających mi kafli łazienkowych to pewnie pójdę na łatwiznę i dam ten sam gres ;) Buziaki :*

      Usuń
  2. Myślę, że najlepsze jest to najbardziej funkcjonalne rozwiązanie ;) Jednak parkiet czy drewno w kuchni wymaga ciągłego dbania, a przecież często coś się rozlewa, wysypuje itp. Do tego będzie wtedy jasny podział przestrzeni.
    Za to, jeśli łazienka i sypialnie są zamknięte drzwiami to wybrałabym podobne kolorystycznie materiały, ale nie martwiła się bardzo, że nie będą identyczne.

    Jedynie do 1 wersji mam uwagę co do powierzchni gresu - osobiście zakończyłabym go tuż przy szafkach, bo inaczej będzie tak nijak wystawał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem, jak to będzie z sypialniami, pewnie czasem drzwi będą otwarte, a akurat wejścia do obu sypialni są jedne przy drugich, więc różnica może być widoczna. Co do linii podziału faktycznie trzeba ją przesunąć do końca szafek, w ten sposób powstanie ścieżka z gresu, która będzie wystarczająco szeroka :) Dzięki za zwrócenie uwagi i komentarz :) Pozdrawiam :*

      Usuń
  3. dziękuję Ci za tak miły komentarz! :) a odpowiadając na Twoje pytanie - oczywiście, że pokażę pokój po przemianie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm.. jak dla mnie najlepsze rozwiązanie to gres. Jakoś nie podobają mi się w kuchni panele, mimo iż moja mama ma w kuchni właśnie panele. Aczkolwiek moja ciocia od zawsze ma w kuchni kafelki i zauważyłam, że już zaczęły jej pękać, ale może wynika to z tego, że ma je od wielu, wielu lat i być może już z racji samego ich 'wieku'.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja jestem za opcją nr 2 z pewnymi poprawkami :) Ogólnie uważam, że im bardziej jednolita podłoga, tym lepiej! A więc kafelki dałabym tylko do łazienki (mogą być inne, bo to pomieszczenie "zamknięte"), przedpokoju (w Twoim mieszkaniu w opcji nr 2 ewentualnie trochę dalej, np. do wysokości szafy wnękowej) i oczywiście do kuchni.
    Z własnego doświadczenia powiem, że w kuchni w zupełności wystarczy pas płytek o szerokości 60 cm wzdłuż szafek. Nie wiem, jaka u Ciebie jest szerokość kuchni, ale chyba najłatwiej będzie wyłożyć kafelki na całej podłodze kuchni do linii szafek.
    Jeśli chodzi o parkiet, to bardzo ładnie wygląda jednolity (nie poprzecinany płytkami) parkiet we wszystkich pomieszczeniach dziennych - czyli u Ciebie byłby to salon, "korytarz" i mniejsze pokoje.
    Piszę tak, bo ja tak właśnie zrobiłam u siebie i jestem bardzo zadowolona :)
    Pozdrawiam i jestem ciekawa, na co się ostatecznie zdecydujecie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też jest bardzo ciekawe rozwiązanie, dzięki! :) Kuchnia ma szerokość 242 cm według projektu, jest dość wąska, więc najlepiej byłoby dać gres na całej powierzchni. Szafki stojące (ten ciąg pod oknem) wystają trochę poza wnękę z lodówką i piekarnikiem na przeciwległej ścianie kuchni, więc pod częścią szafek będzie w tej opcji parkiet. Muszę to jeszcze dokładnie przemyśleć :) Zabawne, że razem z Em komentarz niżej macie podobny pomysł ;) Dzięki jeszcze raz i pozdrawiam :*

      Usuń
    2. jak dwie osoby tak myślą to coś w tym musi być ;) pozdrawiam

      Usuń
  6. hej :) ja mam jeszcze inną opcję niż zaproponowałaś, a mianowicie w części kuchennej dałabym gres (łatwiej się czyści, a wiadomo, że podłoga w kuchni jest narażona na zabrudzenia bardziej niż inne pomieszczenia), tylko żeby kończył się wcześniej niż na opcji 1, tak razem z tą małą ścianką. Dodatkowo gres położyłabym w przedsionku z tego samego względu (łatwiej będzie o czystość). A w całym przedpokoju oraz w pozostałych pomieszczeniach parkiet, powstanie wielka jednolita przestrzeń, szczególnie w tej części dziennej połączonej z przedpokojem.
    U siebie zamierzam zrobić tak samo, płytki będą tylko w części kuchennej, natomiast w części dziennej połączonej z przedpokojem dam parkiet. Uważam, że takie dzielenie przestrzeni wyglądałoby nieładnie, a tak zyskam trochę przestronności jeśli w salonie i przedpokoju będzie taka sama podłoga (tym bardziej że wejście do salonu jest otwarte, bez żadnych drzwi). W Waszym mieszkaniu, które jest bardzo duże, da to świetny efekt, będzie jedna wielka przestrzeń :)
    pozdrawiam i daj znać, na kttórą opcję się zdecydowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy otwartych drzwiach do sypialni efekt będzie genialny ;) Tym bardziej, jeśli parkiet będzie płynnie przechodził z jednego pomieszczenia w drugie, bez żadnych podziałów. Coraz bardziej podoba mi się ten pomysł, zobaczymy jak finansowo to wyjdzie. Gres w przedpokoju do linii, gdzie kończy się szafa wnękowa to też bardzo dobry pomysł - na ścianie na przeciwko szafy planuję dać ławkę do zakładania butów, więc będzie to strefa "brudna". Dziękuję za komentarz i bardzo fajny pomysł! :*

      Usuń
  7. mi również podobają się białe szafki w kuchni i najprawdopodobniej wlasnie sie na nię zdecyduję, tylko, że myslę o białych górnych ,a dolnych w kolorze szarym. podoba mi się takie polączenie. Zycze duzo radosci w trakcie poszukiwania odpowiednich materiałow do mieszkania.sama tez jestem na takim etapie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki dajesz blat w kuchni? U mnie będzie drewniany, lity dąb. Połączenie białych i szarych szafek wygląda bardzo dobrze. Zdradzisz, jaką podłogę planujesz? :) Pozdrawiam i również życzę trafnych i przyjemnych wyborów :*

      Usuń
    2. podłoge mam juz polozona. sa to brazowe duze kafle stargres pietra wenge 33,3x66,6 http://cokupic.pl/produkt/Stargres-Pietra-Del-Deserto-Wenge-333x666. co do blatu w kuchni to wlasnie wacham sie pomiedzy drewnem a srebrnym blatem z nieznanego mi tworzywa. mam srebran lodówke,wiec ten szary bedzie sie komponowal, ale drewno w sumie by wspolgralo z podloga.a ze kobieta zmienna jest, to jeszcze to przemysle ;)

      Usuń
  8. Prawie wszystkie są super- mi się najbardziej podobają te wpadające w szarość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kuchnia biała jest ładna, nowoczesna, minimalistyczna..ale i bardzo funkcjonalna! Taką sobie zaprojektowaliśmy i z IKEI zakupiliśmy...nie widać kurzu na białych meblach prawie wcale. Podłogę natomiast wykonaliśmy sobie zarówno w salonie jak i w kuchni panele dębowe jasne...(bo kuchnia otwarta) bez podziału. Uważam że ładnie bez podziału, bo nie ma progu, nie ma o co się potknąć...:) Projektowanie, obmyślanie, szukanie inspiracji jest super! Zapraszam też na nasz blog www.decolikeswhite.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o łączenie między parkietem a gresem to jestem spokojna - jest wiele estetycznych sposobów na zamaskowanie go i to bez tworzenia progu czy dawania listwy ;) na przykład wąska wstawka z korka, przyciętego równo z podłogą i dobranego kolorystycznie. Zdecydowanie projektowanie jest bardzo przyjemne :) Dzięki za głos, na bloga zaglądam - jest nawet w liście blogów u mnie po prawej stronie. Pozdrawiam :*

      Usuń
  10. drewniana podłoga wygląda super, tak przytulnie się od razu robi w kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny blog c; dobrze piszesz według mnie, byłloby mi miło gdybyś rownież skomentowała mojego bloga c; Pozdrawiam.
    http://tuchaablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. myślę, że świetne propozycje dały Em i Ed - sama również bym coś takiego zaproponowała:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwazam, ze najpraktyczniejszym rozwiazaniem bylo by zastosowanie gresu w przedsiaonku, lazience i w kuchni a w pozostalych pomieszczeniach drewniana podloga (badrzo podobaja mi sie deski na podlodze) :P to jest wedlug mnie super praktyczne rozwiazanie :)
    ooo widze ze kilka osob tez tak mysli wiec warte przemyslenia droga Autorko :PP pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi zdecydowanie podoba sie podloga jednolita w calym mieszkaniu,drewno to moje ogromne marzenie, a plytki w przedniaku bym umiescila. Oczywiscie tu nie tylko estetyka sie liczy. Ja mam ogromny wstret do plytek...bo ciagle od nich zimno ... co do drewna w kuchni, moja tesciowa ma drewno od ponad 20 lat i w ubieglym roku podloga byla pierwszy raz odnawiana. Nie uwazam by byla duzo bardziej zniszczona w kuchni niz w innych pomieszczeniach. Czasem lezy na podlodze dywanik i to moze on ja chronil;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podzielenie się doświadczeniem :) dobrze, że mam jeszcze trochę czasu na przemyślenia co dać w kuchni. W wielu skandynawskich kuchniach widziałam na podłodze deski i mały dywanik :) Pozdrawiam :*

      Usuń
  15. Gosiu musisz zastanowić się na początku jakiego rodzaju ma być to podłoga. Jeśli ma to być deska klejona to czy chcesz by była fazowana i jakiej ma być wielkości. A potem jakie ma mieć wykończenie czy ma być olejowana ( to najładniejsze wykończenie ale podłogę trzeba co jakiś czas pokrywać olejem co przy dużej powierzchni będzie trochę uciążliwe) czy lakierowana. Jest to dość drogi materiał. Twój wybór rodzaju deski też będzie miał wpływ na to w jakich pomieszczeniach ona będzie się dobrze sprawdzała. Fajny i funkcjonalny jest pomysł Em:).
    Pozdrawiam M. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Maju :) jeśli chodzi o rodzaj podłogi drewnianej, to raczej jestem już zdecydowana na parkiet jesionowy, bo po pierwsze dostanę w prezencie kilkanaście metrów kwadratowych, a po drugie bardzo mi się podoba podłoga ułożona z parkietu :) Taka podłoga ładnie się prezentuje we wnętrzach w stylu skandynawskim. Jeśli chodzi o wykończenie, to narazie wybrałabym lakier, niezbyt błyszczący i nie nadający drewnu zbyt żółtego odcienia (jeśli coś takiego w ogóle istnieje). Muszę jeszcze się zorientować w rodzajach lakierów i metodach układania klepek ;) Dzięki za głos i pozdrawiam :*

      Usuń
  16. Na rysunku najlepiej wygląda opcja numer 1... ale to, co dziewczyny piszą o ciągłości pomieszczeń przy otwartych drzwiach.. no... to do mnie przemawia :)
    A z fugami mam tak samo, jak Ty! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja osobiście też nie robiłabym misz-maszu i zdecydowała się na jeden wybór.
    Odnosnie linii podziałów- oddzielenie gres/drewno- nie bierzesz pod uwagę skosów? mam u siebie w mieszkaniu połozoną podłogę po skosie, w przedpokoju pięknie łączą się pod skosem płytki z drewnem, wygląda rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ogólnie jestem za taką opcją gres jedynie w kuchni do końca lodówki, a na całej reszcie parkiet (nawet w przedpokoju). Wiadomo, że przedpokój się brudzi obuwie itp. i bez względu na to czy będzie to gres, czy parkiet wymaga szybkiego sprzątnięcia, by brud nie roznosił się po całym domostwie. Inna sprawa w kuchni, gdzie mnóstwo okruchów, tłuszczu itp.
    Może planujesz jakiś dywanik w przedpokoju. Na dwóch mieszkaniach mam płytki w przedpokoju i już mi się już opatrzyły. Na nowym mieszkaniu ze względu na otwartą przestrzeń między salonem, a przedpokojem zdecydowałam się na panele.
    Kuchnia wymagająca częstego sprzątania będzie w gresie. W łazience płytki drewnopodobne dla ocieplenia klimatu :) (marzyło mi się drewno, ale łazienka bez okna, duża wilgoć plus cykliczna pielęgnacja drewna odwiodły mnie od początkowych planów).

    OdpowiedzUsuń