poniedziałek, 2 grudnia 2013

Rośliny we wnętrzu

Dziś odchodzimy trochę od klimatów świątecznych przygotowań, bo mam dla Was post o roślinach, czyli kwiatach doniczkowych w naszych wnętrzach :)
Przeglądając różne zdjęcia z pięknie urządzonymi mieszkaniami, można zauważyć, że niektóre rośliny cieszą się większą popularnością niż inne. Wybierając nowego "zielonego przyjaciela" do naszego domu, powinniśmy wziąć pod uwagę kilka spraw: jak dużo czasu mamy na pielęgnację rośliny? czy będzie ona pasowała do naszego wnętrza? czy odpowiadać jej będą warunki oświetleniowe jakie mamy w pomieszczeniu? gdzie umieścimy naszą roślinę (na jakimś meblu, czy może będzie stać na podłodze)? i w związku z tym czy nasze dzieci i zwierzęta będą bezpieczne (czy roślina nie zawiera toksycznych związków)?, oraz czy roślinka będzie zabezpieczona przed ciekawskimi rączkami i łapami?
W wielu skandynawskich wnętrzach możemy spotkać charakterystyczne bluszcze owinięte wokół okrągłej podpory. W tym salonie odważnie połączonym z sypialnią widzimy kilka ciekawych roślin - jest bluszcz, drzewko bonsai w wersji karłowatej i piękny bukiet kwiatów ciętych.
Bluszcz pospolity najlepiej rośnie w miejscach półcienistych i cienistych, w niskiej temperaturze. W naszych domach będzie rósł równie dobrze, pod warunkiem częstego spryskiwania liści miękką (odstaną lub przegotowaną) wodą. Podłoże bluszczu powinno być stale wilgotne. Nadmiar wody z podstawki wylewamy. Główne pędy należy skracać raz w roku. Z bluszczem należy jednak uważać - jest to roślina trująca, zatem powinna stać z dala od ciekawskich rączek dzieci i tak, aby zwierzaki się do niej nie dostały. Taką roślinkę z okrągłą podpórką możecie dostać w IKEA w cenie 9,99 :)
W tym otwartym salonie połączonym z kuchnią możemy zauważyć kilka pięknych roślinek - jest storczyk, bluszcz oraz kenecja (gatunek palmy - Howea, Kenetia).
Kenecja wymaga stanowiska jasnego, może być lekko zacienione. Podlewamy umiarkowanie, ziemia powinna być stale lekko wilgotna (jednak nie lubi wody stojącej na podstawce). Różne gatunki palm domowych dostępne są również w IKEA oraz w sklepach ogrodniczych.
 Fikus i pustynna róża ładnie prezentują się w tym wnętrzu.
Storczyki są niezastąpione w eleganckich wnętrzach. Jednak są to rośliny dość wymagające. Kiedy stracą kwiaty, które miały w momencie zakupu, dość trudno jest sprawić, aby zakwitły ponownie. Nie lubią być zbyt często ruszane czy przestawiane - cenią sobie spokój ;) Nie lubią też przeciągów - są delikatne. Nie należy również ucinać im łodyżki, nawet jeśli wydaje się uschnięta - nigdy nie wiadomo, czy nie wypuści nowych pąków. Bardzo pasują im szklane doniczki - korzenie potrzebują dostępu światła i powietrza. Roślina potrzebuje dość dużej ilości słońca, ale najlepiej jako światło rozproszone - bezpośrednie promienie są dla niej zbyt mocne. Podlewamy je obficie miękką wodą, ale tylko wtedy, kiedy ziemia w doniczce jest już całkiem sucha - inaczej korzenie mogą zacząć gnić. Wodę z podstawki należy wylać.
Dużą popularność zdobyły ostatnio drzewka oliwne :) Są to dość duże rośliny, a z pewnością urosną do pokaźnych rozmiarów po kilku latach, potrzeba więc na nie sporo miejsca. Podstawowym warunkiem ich uprawy w domu jest zapewnienie dużej ilości światła słonecznego. Roślina lubi regularne podlewanie, choć przetrwa też krótki okres suszy (lepiej znosi suszę, niż powódź :P). Wymaga żyznej gleby.
Fikusy lirolistne są przepiękne. Zdecydowanie widziałbym taką roślinę w naszym nowym M. Oczywiście młode okazy są dużo mniejsze niż te duże za zdjęciach powyżej. Roślina ta lubi dobrze oświetlone miejsca i wilgotne powietrze, dlatego zimą dobrze jest zraszać co jakiś czas liście. Podlewamy średnio obficie utrzymując wilgoć.
I znowu drzewko oliwne i na drugim zdjęciu coś nowego - Pachira Aquatica (pachira wodna, drzewo butelkowe) :) Pachira wodna jest rośliną łatwą w uprawie, dzielnie znosi zaniedbania :) potrzebuje jasnego stanowiska, jednak bez bezpośredniej ekspozycji na słońce. W lecie powinniśmy podlewać ją obficie, a w okresie jesienno-zimowym w małych ilościach. Lubi zraszanie liści. W sprzedaży często można spotkać pień w postaci warkocza, co wygląda bardzo fajnie :) Piękne jest to wnętrze, a kwiaty doniczkowe świetnie je uzupełniają.
Skrzydłokwiat to roślina cieniolubna, uwielbiająca zraszanie liści i wilgotne podłoże. Ziemia w doniczce nie powinna nigdy całkiem wyschnąć. Jest idealny do sypialni, ponieważ ma właściwości oczyszczania powietrza z dwutlenku węgla, w większym stopniu niż inne kwiaty doniczkowe. Dobrze radzi sobie też w jasnych stanowiskach.
Piękny, duży okaz filodendrona. Roślina ta ma bardzo duże, soczyście zielone liście i nie jest trudna w pielęgnacji. Najlepiej czuje się na półcienistych stanowiskach, bez bezpośredniej ekspozycji na słońce. Powinniśmy ją podlewać miękką wodą, umiarkowanie od wiosny do jesieni, a zimą w jeszcze mniejszych ilościach.
Drzewka figowe mają piękne, dekoracyjne liście i chyba dlatego tak często możemy je zobaczyć na zdjęciach inspirujących wnętrz. Drzewko takie powinno stać w nasłonecznionym miejscu, nie lubi też przeciągów. Na zimę trzeba je przenieść do chłodniejszego pomieszczenia, w którym roślina powinna zgubić liście (ograniczamy podlewanie). Wiosną przenosimy je z powrotem do cieplejszego miejsca i obficie podlewamy. Rzadko udaje się, aby drzewko zaowocowało.
Zamiokulkas to roślina, którą serdecznie Wam polecam - ma piękne, błyszczące i soczyście zielone liście a jednocześnie nie jest wymagający w pielęgnacji. Dobrze znosi zacienione miejsca i małą ilość wody. Nie należy go zbyt obficie podlewać - korzenie mogą zacząć gnić. Lepiej czuje się w miejscach cienistych i półcienistych - bezpośrednie słońce może powodować uszkodzenia liści.
Sansewiera czyli wężownica, to roślina idealna moim zdaniem do nowoczesnych wnętrz - jej proste liście będą się w nich pięknie prezentowały. Jest jedną z najwytrzymalszych i najmniej wymagających roślin doniczkowych. Dobrze znosi miejsca półcieniste (oprócz odmian z żółtymi obrzeżami liści - te wolą jasne stanowiska). Nie wymaga wiele wody - lepiej ją przesuszyć niż "przelać".

 Jakie rośliny macie w swoich domach? Narobiłam Wam ochoty na kolejny kwiat do kolekcji? :)

9 komentarzy:

  1. Rośliny muszą być.
    Nie wyobrazam sobie domu bez roślin.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym obiema rękami ;) Pozdrawiam :*

      Usuń
  2. Gdyby ktoś mi jeszcze o nie zadbał...U mnie najlepiej się trzymają choinki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakochałam się w fikusie lirolistnym i drzewkach oliwnych - chociaż wymagają odpowiednich warunków myślę, że zagoszczą w moim salonie :)) Świetny post z wieloma cennymi uwagami i poradami. Bardzo na niego czekałam! Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo to post z dedykacją dla Ciebie ;) cieszę się, że Ci się podobał. Pozdrawiam cieplutko :*

      Usuń
  4. Kwiaty były są i będą. Nie wyobrażam sobie ich nie mieć w domu. :)
    Pozdrawiam ;* gladfulness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, muszę pójść podlać swoje roślinki! Dziękuję za przypomnienie :-)

    OdpowiedzUsuń